poniedziałek, 3 listopada 2014

O obrotach (De revolutionibus)

Nie, nie będzie o astronomii. :)

ENG: No, it won't be about astronomy. :)

Ale o zmianach i obrotach jak najbardziej. Blog "Wrzące Kolory" zyskał nowe logo, które wykonała dla mnie Małgosia Lachowicz - Gosiu, wielkie buziaki, ja po prostu leżę na grzbieciku i macham łapkami ze szczęścia. Moje skromne marzenia zyskały oprawę lepszą, niżbym była w stanie sama sobie zrobić. Także zdjęcia od dzisiaj są podpisywane w nowy, bardziej charakterystyczny sposób. :)

But it will be about changes and rotations. As you can see, my blog has a new logo, projected by Małgosia Lachowicz - thank you so much, I'm so happy! Also my pictures will be signed in a different, peculiar way.

Było o zmianach, teraz będzie o obrotach. :)

So, I said about changes, now the rotations. :)

Wiadomym jest, że wszelkiej maści wisiory wykazują dziwne ciągoty do obracania się na lewą stronę. Dlatego też szczególną uwagę zaczęłam zwracać na zadnią stronę dzieła. Pierwszym dwustronnym wisiorem był ten w kolorach turkusu i bieli. Teraz wyszłam całkowicie naprzeciw obrotowości wisiorów. Proszę patrzeć, tak dokonuje się rewolucja. Wisior w stu procentach dwustronny i obrotowy!

It is known that all the pendants tend to rotate and show their rear side, so i stardet to care about it. But here comes the revolition. Now I created a fully double-sided, rotating pendant.

W roli głównej - labradoryt o obu stronach tak ładnych, że grzech którąkolwiek zakrywać.

The protagonist is the labradorite, so pretty that it would be a sin to cover one of its sides.














Aktualnie wisior dynda na miękkim, plecionym, zamszowym rzemieniu, ale zawsze mogę mu coś dorobić, jak mi się znudzi spokojna czerń.

The pendant hangs on soft, braided leather string, but I always can make some kind of different rope, when I'm bored with it.






Obrotowa krawatka wygląda może delikatnie, ale jest bardzo solidna i dobrze się kręci. :) Tak oto mam rozwiązany problem dwustronnie ładnych kamieni i krawatek do nich. :) Zdjęcia tym razem aparatem fotograficznym, labradoryt robił, co mógł, by się nie dać dobrze uchwycić na zdjęciu, tzn. błyszczał się jak wściekły, ale znalazłam na to sposób. :) W schowku mam jeszcze mnóstwo innych labradorytów, więc pewnie jeszcze niejedno z nich wykonam. :)

The loop may seem delicate, but it is well done and it rotates well also. So the problem of stones pretty on both sides is solved. Fortunately I took the pictures with my camera, the stone shone like crazy, but I managed to take a few good shots. I have some labradorites in my treasury, so I will make some with them in the future. :)

12 komentarzy:

  1. Wyszłaś mu naprzeciw i stworzyłaś piękną oprawę obu stron :) nowe logo jak pisałaś charakterystyczne na pewno nie przeoczę twoich pięknych prac :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne to nowe logo, ale najfajniejszy jest obrotowy wisior! Super dobrałaś kolory, nawet rzemień pasuje tu idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Obrotowy wisior - to jest coś :-) Pięknie oprawiony do tego :)
    A nowe logo bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że logo się Wam podoba, przekażę Autorce. :) Co do obrotowości, to jeszcze dopracuję projekt, ulepszę krawatki, ale bardzo podoba mi się ta "ścieżka projektowania", a widzę, że i Wam też. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachwyciłam się zawieszką. Genialny pomysł, nie tyko na obrotowość ale żeby nie przytłoczyć kamienia. Piękna oprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ten labradoryt był sporym wyzwaniem, ale teraz jest moim ulubionym wisiorem. :)

      Usuń
  6. Labradoryty są przepiękne, ale nie łatwo je dobrze oprawić. Tobie się to doskonale udało! Ja też nie lubię zasłaniać tzw. "lewej" strony kamienia (zresztą która to lewa?).
    A logo jest świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwyczajowo jako lewą stronę traktuję tę mniej wyględną, ale ten kamień wyglądał korzystnie z każdej strony, no to pokombinowałam. :)

      Usuń
  7. Zdjęcia Ci wyszły świetne.
    Obrotowość :) Już widzę tę nieustającą zabawę w przekręcanie wisiora :) Ale masz rację - szkoda zakrywać, niech cieszy swym pięknem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wisior sam się kręci, to jest najzabawniejsze, nigdy nie wiem, którą stroną się ułoży i ekscytuje mnie ten element losowości. Oczywiście można mu czasem pomóc, ale sam korzysta ze swobody ile wlezie. ;)

      Patent na zdjęcia z błyszczącym kamieniem to zrobienie tak jakby namiociku z cieniutkiej pianki do pakowania, to pomaga zapanować nad odbijaniem się otoczenia w sposób niekontrolowany. :) No i zdjęcia w świetle dziennym, najlepsze są południa w chmurne dni, do takich wniosków doszłam.

      Usuń
    2. Zapraszam po odbiór wyróżnienia w łańcuszkowej zabawie Libster Blog Award, jeśli tylko masz na to ochotę. Absolutnie nie czuj się zobowiązana.
      Serdecznie pozdrawiam
      http://allienor.blogspot.com/2014/11/podziekowania-dezabil-i-wyroznienie.html

      Usuń
  8. Bardzo dziękuję, że o mnie pomyślałaś z tym wyróżnieniem, jednak ja się w ogóle nie odnajduję w takich zabawach, więc nie pokontynuuję, bo z mojej strony byłoby to trochę na siłę pisanie - wszystko w swoim czasie. :)

    OdpowiedzUsuń

Moje serce ucieszy się każdym dobrym słowem. :)

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...